Onomatopeja Blog

20/09/2010

dawno

Filed under: Uncategorized — onomatopeja @ 5:56 PM

Znowu dziura. Mile chwile z Charlotte. Wrazenie domu i rodziny. Musiala pojechac do pracy a ja wzialem urlop. Siedze teraz, zawsze jest co do zrobienia, ale jakos pusto i pusto chce sie robic. Myslalem, ze zostanie i razem spedzimy ten czas, nie wyszlo, w koncu potrzebujemy kasy. Do tego ten nieuchronnie zblizajacy sie koniec roku. Potem jedziemy do afryki a potem. No wlasnie- czekanie i niepokoj czy dostanie kolejna wize. Masakra, to jakos zabija, ta niepewnosc.
Po za tym nie interesuje mnie nic, no moze za wyjatkiem otwierania wlasnej firmy, tego iz nie moge pic z powodu wchlaniania antybiotyku i w sobote naloje sie zdrowo- wiem bez sensu ale czemu nie.
Za to dorbilem sie polskich literek, ale te juz nastepnym razem.

4 komentarzy »

  1. pierwszy raz myślisz tu jako “my” o Szarlotce. :)

    komentarz - autor: pawica — 20/09/2010 @ 9:01 PM | Odpowiedz

    • cos sie zmienia jeszcze nie wiem co

      komentarz - autor: onomatopeja — 27/09/2010 @ 2:03 PM | Odpowiedz

  2. jak to mówią, you never know, taki urok życia, ale trzymam kciuki.

    komentarz - autor: Epis (Lulalu) — 21/09/2010 @ 4:42 PM | Odpowiedz

    • a ty wrocilas, w sumie cos jak ja ostatnio w wirach znikasz

      komentarz - autor: onomatopeja — 27/09/2010 @ 2:04 PM | Odpowiedz


Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Theme: Rubric. Blog na WordPress.com.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.